
Zaczęło się od wieczorów pełnych łez
Snugglio to nie fabryka. To Paulina — mama, która szukała sposobu, by jej własne dziecko łatwiej się wyciszało i zasypiało spokojnie.
„Każdą maskotkę wypełniam ręcznie, z troski i potrzeby serca — tak, by naprawdę przytulała."
Tak powstał miś, którego ciężar możesz dopasować samodzielnie — bo każde dziecko potrzebuje innego uścisku. Dziś Snugglio trafił już do ponad 120 rodzin w Polsce.


